Nauka języka w miesiąc. Czy to możliwe?
W szkole pracujemy nad znajomością języka kilka razy w tygodniu przez wiele lat, w domu godzinami powtarzamy słówka, a wieczorami uczęszczamy na wymagające kursy językowe. W skrócie, w naukę języka wkładamy naprawdę dużo zaangażowania i przede wszystkim czasu, nie jest to sprint, ale raczej maraton. Nie dziwi więc fakt, że wiele osób szuka drogi na skróty, sposobu, aby opanować język, ale nie złapać przy tym zadyszki. Dlatego wyszukiwarki pękają od haseł: nauka języka w miesiąc. Czy jest ona jednak możliwa?
Poziom native’a po miesiącu?
Chociaż większość (jeśli nie wszyscy) chcieliby języków uczyć się szybko, łatwo i przyjemnie, prawda jest taka, że nauka języka może być jedynie (lub aż) łatwa i przyjemna. Szybko jednak raczej nie będzie, na pewno nie, jeśli myślimy o zdobyciu biegłości językowej na poziomie native’a. Skoro entuzjasta kolarstwa, który wybiera się na niedzielne przejażdżki po okolicy, nie jeździ na rowerze na równi ze zwycięzcą Tour de France, nie można oczekiwać, że osoba startująca z poziomu zero po miesiącu będzie w stanie prowadzić zagorzałą debatę z rodowitym użytkownikiem języka. Czas potrzebny na praktykę to coś, czego nie da się przeskoczyć.
_
Ile trwa nauka na konkretnych poziomach?
Trudno stwierdzić, ile musi trwać nauka języka obcego, aby osiągnąć oczekiwany poziom. Wszystko zależy od intensywności kursu, zaangażowania, motywacji oraz po prostu od indywidualnych predyspozycji, bo niektórzy uczą się szybciej, a inni potrzebują na przyswojenie materiału nieco więcej czasu. Jesteśmy różni i to jest okej. Jako ciekawostkę lub punkt odniesienia możemy jednak podać zakresy godzinowe oszacowane przez komisję egzaminacyjną – Cambridge English Language Assessment (CALA), potrzebne do wspięcia się na kolejne poziomy znajomości w tym przypadku angielskiego.
_
- A1: 80-120 godzin
- A2:180-200 godzin
- B1: 350-400 godzin
- B2: 500-600 godzin
- C1: 700-800 godzin
- C2: 1000-1200 godzin
_
Są to jednak tylko umowne przedziały, do których lepiej się nie przywiązywać. Można traktować je jedynie właśnie jako ciekawostkę, a nie wyznacznik efektywności nauki.
_
Ile można się nauczyć w miesiąc?
Miesiąc to zarazem bardzo dużo, jak i bardzo mało czasu. Nauka języka w miesiąc jest jednak możliwa, jeśli mamy na myśli naukę przez miesiąc. Dobrym pomysłem będzie rzucenie sobie wyzwania i wyznaczenie trzydziestodniowego terminu na podniesienie, ale na pewno nie opanowanie od zera do perfekcji, językowych kompetencji. Warto podejść do tego jak do zabawy, zobaczyć, jak wiele uda nam się nauczyć pod presją czasu, ale z wielką motywacją. Taki naukowy maraton może być ciekawą odskocznią od rutynowej nauki i nawet jeśli nie będzie to nauka języka w miesiąc, możemy naprawdę wprowadzić nasze językowe kompetencje na inny poziom.
Zakładając, że uczylibyśmy się dziesięciu słówek dziennie, nietrudno obliczyć, że po miesiącu znalibyśmy ich już trzysta. A jeśli bylibyśmy bardziej ambitni i zdecydowali się na piętnaście, po czterech tygodniach potrafilibyśmy użyć ich aż 450. To nie są już liczby, które można ignorować, tylko podstawowa znajomość języka. Dla zobrazowania tego, jak dużo można zyskać, ucząc się zaledwie przez miesiąc, warto wspomnieć, że przykładowo w języku francuskim do zrozumienia 75% tego, co wychodzi z ust native speakera, wystarczy znajomość 800-1000 słów, więc po czterotygodniowym wyzwaniu wiedzielibyśmy już, co mówi do nas napotkany na ulicy Francuz w jakichś czterech przypadkach na dziesięć. Z kolei 450 słów to niemal jedna czwarta wyrazów, z których korzysta się w języku angielskim w codziennej komunikacji, bo chociaż ten najbardziej globalny język na świecie składa się aż z 15 000 wyrazów zaledwie 2000 jest regularnie używane podczas zwykłych, kolokwialnych rozmów. Zainteresowanych tematem skutecznej i przede wszystkim przyjemnej nauki słówek odsyłamy do jednego z naszych poprzednich artykułów „Jak uczyć się słówek po angielsku”.
_
_
Podstawy języka w miesiąc
Nauka całego języka w miesiąc nie jest możliwa, ale trzydzieści dni to świetny czas na zdobycie podstaw. Rozpoczęcie nauki od miesięcznego wyzwania będzie szczególnie dobrym pomysłem, ponieważ językowy progres najwidoczniejszy jest na początku. Zaczynając pierwszego dnia od zera, a drugiego potrafiąc się już przedstawić, podać swój wiek i policzyć do dwudziestu, ma się wrażenie, że wiedza sama wchodzi do głowy. Na późniejszych etapach jest już nieco trudniej – kiedy potrafimy napisać w danym języku rozprawkę argumentacyjną, ale nadal mamy problemy z rozszyfrowaniem przepełnionych emocjami dialogów pomiędzy native speakerami. Natomiast na początku naszej językowej drogi możemy się skupić na prostych i przyjemnych tematach takich jak kolory, hobby czy zwierzęta i po prostu czerpać z tego radość, a na trudniejsze aspekty – na przykład odmianę czasowników nieregularnych, która niejednej osobie spędza sen z powiek – przyjdzie jeszcze czas.
_
Do nauki języka w miesiąc trzeba podejść zdroworozsądkowo
Miesiąc to bardzo mało, ale równocześnie bardzo dużo czasu. Nasza misja nauki podstaw ma duże szanse powodzenia jeśli jeszcze zawczasu przygotujemy dobry plan. Dobry czyli jaki? Taki, który będzie przede wszystkim wykonalny. Nie warto zakładać, że w miesiąc opanujemy materiał, który w szkole nauczycielka omawiałaby przez trzy lata. Takimi nierealistycznymi wymaganiami tylko zrobimy sobie krzywdę, bo presja będzie zbyt wielka, a rezultaty mizerne, przez co możemy dojść do błędnego wniosku, że skoro nauka nie idzie tak gładko, jak zakładaliśmy, bez sensu w ogóle ją kontynuować. Poddanie się to najgorsze, co możemy w takiej sytuacji zrobić. Trzeba spojrzeć na sprawę realnie – to jest nauka języka w miesiąc, możemy w tym czasie przyswoić kilkuset słówek i podstawy gramatyki. Tylko tyle i aż tyle. Warto na starcie określić przede wszystkim, ile razy w tygodniu i jak długo będziemy się uczyć.
Tutaj też lepiej być realistą i nie zakładać optymistycznie, że uda nam się efektywnie siedzieć przy biurku przez cztery godziny każdego dnia. To naukowy maraton, a nie sprint, musimy mieć siły na dotarcie do mety. Jeśli sami mamy trudności z określeniem ram czasowych oraz naszkicowaniem optymalnego miesięcznego planu, warto skorzystać z gotowej oferty. W choices® mamy intensywne kursy języka angielskiego, które powinny zadowolić nawet największych językowych freaków.
Na koniec warto dodać, że nauka języka w miesiąc powinna być przez nas traktowana jako początek procesu, a nie jego całość. Jeśli po czterech tygodniach intensywnej pracy po prostu odpuścimy, nigdy nie zdobędziemy biegłości językowej, a już na pewno nie zrobimy tego w miesiąc.
Jeśli po zakończeniu miesięcznego wyzwania będziecie potrzebować dodatkowej motywacji, zapraszamy na naszego Instagrama oraz Facebooka. Razem będziemy się motywować do działania!

Beata Buko
Anglistka z Uniwersytetu Wrocławskiego. Uwielbia czytać pokręcone książki i chodzić na długie spacery po lesie ze swoimi jeszcze bardziej pokręconymi psami. Pije zdecydowanie zbyt dużo herbaty, ale wcale jej to nie przeszkadza.





Poznaj nas lepiej